Teatr nieco inaczej, czyli o barlineckich warsztatach

Tegoroczne wakacyjne warsztaty teatralne, odbyły się w Barlinku i zostały poświęcone dwóm zagadnieniom – impro i RPG. Celem impro (teatr improwizowany) jest rozwijanie wyobraźni, zabawa nastrojami, tendencjami, schematami i rozbrajanie tychże. Razem z członkami Pracowni Teatralnej bawiliśmy się różnymi grami i zabawami, które na celu miały nie tylko integrację grupy, ale przede wszystkim jej rozwój. Dzięki impro lepiej i pełniej można było zagłębić się w RPG czyli narracyjną grę wyobraźni, w której każdy z graczy wciela się w postać i przeżywa (wraz z drużyną) jakąś przygodę. Nad całością czuwa zawsze Mistrz Gry (w tę rolę wcielili się członkowie Teatru Opowieści Rolplej), który wcześniej przygotowuje pewien schemat fabuły, który gracze mają za zadanie zrealizować lub zupełnie od niego odejść, bowiem każda z postaci jest improwizowana i nie zna schematu. Nasi warsztatowicze w ten sposób zagłębili się w świat fantasy, w którym za zadanie mieli odnaleźć magiczną bestię – smoka – za którego wyznaczona była nagroda.
Grupa została podzielona na dwie niezależne grupy, które miały spotkać się w pewnym miejscu historii. Inna przygoda odbywała się w świecie rodem z horroru, w którym członkowie pewnej rodziny mieli za zadanie dowiedzieć się czegoś o tajemniczym domu, do którego zostali sprowadzeni. Kilka dni warsztatów obfitowało w mnóstwo śmiechu i zabawy, a sam Barlinecki Ośrodek Kultury przyjął nas z ogromną sympatią. Mamy nadzieję ponownie tam zawitać. [CZYTAJ DALEJ]

Artystyczny urodzaj

Mimo że trwają już wakacje, spieszymy do Państwa z wiadomością, że tegoroczni absolwenci Pracowni Teatralnej Marcela Mroczka stanęli na wysokości. Czworo aktorów Teatru Ruchu i Maski MASZKARON (nazywanych z przymrużeniem oka „Makaronami”) zaskarbiło sobie serca egzaminatorów uczelni artystycznych i weszło w poczet studentów szkół teatralnych i nie tylko. Mowa tutaj o wieloletnich uczniach, którzy swoją pracą na scenie i poza nią zapracowali sobie na dzisiejsze laury. Do tych szczęśliwców należą:

  1. Emil Musialski, który dostał się na pierwszy rok Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie (Wydział we Wrocławiu) i który od października będzie zgłębiał tajniki zawodu aktor-lalkarz. Emil jest w Pałacu od czterech lat i przez ten okres zdołał zagrać w wielu przedstawieniach, m.in. „Sejmie kobiet” (jego debiut), „Wyspie Piotrusia Pana” (gdzie zagrał Cień Piotrusia oraz Wodza Indian) i przede wszystkim „Orfei” (dwukrotnie nagradzany na festiwalach za główną rolę) oraz „Fantazji polskiej” (również główna rola). Cały ostatni rok poświęcił na przygotowywanie się do egzaminów do szkoły teatralnej oraz gościnnie zagrał w przedstawieniu „Niebiańskie istoty” Pomorskiej Trupy Pałacowej.
  2. Beata Taczalska, która podobnie jak Emil od wielu lat poświęca się aktorstwu w Pałacu – najpierw w Pracowni p. Iwony Faj, a następnie Marcela Mroczka. Możemy ją pamiętać z roli Eufemii, pensjonarki, z „Przekleństwa Pigmaliona”, lecz dopiero ostatnie role uwydatniły jej kunszt i wrażliwość sceniczną. Podobnie jak Emil grała w „Fantazji polskiej”, lecz w ostatnim roku to jej przypadła główna rola w przedstawieniu „Słowociało”. Często brała również udział w wyjazdowych warsztatach organizowanych przez Pałac jaki i inne instytucje kultury. Obecnie bierze udział w międzynarodowych spotkaniach poświęconych masce odbywających się we Francji. Beata została studentką kierunku World Performance w East 15 Acting School w Loughton (Wlk. Brytania), gdzie poświęci się antropologicznemu spojrzeniu na sztukę aktorstwa.
  3. Gabriela Sopińska, prywatnie przyjaciółka Beaty, również mierzyła wysoko. Razem z nią wybiera się na „wyspy”, by w Coventry University studiować Theatre and Professional Practice. Kierunek ten skupia się nie tylko na podstawach zawodowego aktorstwa, ale również na organizacji życia teatralnego (animacji kultury). Gabrysia zaczynała w w/w „Przekleństwie Pigmaliona” rolą pensjonarki Zofii, zaś później podobnie jak nasi bohaterowie zagrała w m.in. „Wyspie Piotrusia Pana”, „Cafe Comedie”, „Fantazji polskiej”, czy „Pałacowym Brudłeju”. Mamy nadzieję, że nabyte w Pałacu doświadczenie zaowocuje na tym wyjątkowym i ciekawym kierunku.
  4. Krzysztof Kowalak, podobnie jak poprzednicy, bardzo mocno angażował się w życie teatralne Pałacu. Lecz interesowało go ono nie tylko od strony aktorskiej, ale również plastycznej. Będąc jednocześnie podopiecznym Pracowni Ceramicznej p. Kornelii Tumanowicz, czuwał m.in. nad wykonywaniem masek niezbędnych do spektakli TRiM Maszkaron. W razie potrzeby wchodził również w zastępstwo za nieobecnych aktorów. W ten sposób zagrał Pana Snów w „Orfei” oraz Anioła w „Fantazji polskiej”. W Pracowni Marcela Mroczka zaczynał skromniej – od roli jednego z pionków w „Śmiertelnej wyliczance” na podst. „I nie było już nikogo” Agathy Christie. W ostatnim roku wraz z Beatą dzielił główną rolę w „Słowociele”. Krzysiek, choć namawiany na studiowanie Scenografii, ostatecznie wybrał i dostał się na Wydział Rzeźby i Intermediów Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Mamy jednak nadzieję, że kiedyś w swej artystycznej i rzeźbiarskiej pracy wróci kiedyś do teatru.

[CZYTAJ DALEJ]

W Poznaniu międzynarodowo

Wyjazdy teatralne to nie tylko festiwale i konkursy. To również spotkania mające na celu rozmowę, wymianę doświadczeń i poznanie odmiennych technik i metod teatralnych. W tym roku w czerwcu Teatr Ruchu i Maski Maszkaron miał okazję wziąć udział w II Międzynarodowych Spotkaniach Teatrów OFF SYTUACJE w Poznaniu organizowanych przez Akademię Sztuk Scenicznych PAPA. W ciągu trzech dni zespół wziął udział w kilku warsztatach, m.in. z pantomimy, teatru antycznej Grecji czy teatru tańcu. Każdy dzień obfitował w artystyczne doznania czy to sceniczniczne, czy poza sceniczne. TRiM Maszkaron zaprezentował się z „Fantazją polską”, której premiera miała miejsce w zeszłym roku szkolnym, a której wymowa jest wciąż aktualna. Spektakl został bardzo ciepło przyjęty przez poznańską publiczność. Oprócz spektakli zespół miał też czas na przyjrzeniu się samemu miastu. Wspólne spacery owocowały rozmowami nt. obejrzanych spektakli oraz sztuki w ogóle. Był to również czas nostalgii dla zespołu, ponieważ część aktorów odchodzi na pałacową emeryturę, udając się na studia lub wyjeżdżając ze Szczecina. [CZYTAJ DALEJ]

Czerwcowe sesje egzaminacyjne

W ramach swoich zajęć Teatr Opowieści Rolplej uczy się, jak prowadzić sesje oraz poznaje tajniki aktorstwa i storytellingu. Cały rok poznają różne techniki, triki oraz poszerzają swoją „fantastyczną” wiedzę. I tak jak podsumowaniem pracy tradycyjnych grup teatralnych jest spektakl, tak podsumowaniem pracy Rolpleju jest publiczna sesja. Jej okres przypada na czerwiec, na ostatnią odsłonę imprezy „Kości zostały rzucone. Sobota z RPG”. Wtedy to starsi Mistrzowie mają okazję odpocząć i zagrać u naszych młodych Mistrzów, będąc jednocześnie ich sędziami i doradcami. Dodatkowo jest to też możliwość sprawdzenia się jako lidera grupy na większym forum, bowiem młodzi Mistrzowie oprócz samych sesji prowadzą również integrację.
W czerwcu nasi gracze mieli okazję: [CZYTAJ DALEJ]

O królewnie, zakupach i problemach dnia codziennego ….

Prawdziwą historię Królewny Śnieżki oraz scenki ze współczesności, zaprezentowały uczestniczki Pracowni teatralnej pod kierunkiem p. Iwony Faj. Dziewczęta z grup Alla Breve oraz Dell’Arte wystąpiły 16 czerwca w Domu Kultury SM „Wspólny Dom”. Oba spektakle „Królewna Śnieżka. Historia prawdziwa” oraz „Etiudy” na podstawie tekstów Władysława Sikory, były podsumowaniem roku szkolnego 2017/2018. I jak to w teatrze… był stres, emocje a na końcu …. wielkie brawa!
Życzymy udanych WAKACJI! [CZYTAJ DALEJ]

Czy na pewno „Niebiańskie Istoty”?

W poniedziałek, 5 czerwca Pomorska Trupa Pałacowa (Pracownia teatralna, op. art. Marcel Mroczek) zaprezentowała przed publicznością, spektakl na podstawie sztuki, nowozelandzkiej autorki, Michelanne Forster. Tekst z którym zmierzyła się młodzież, napisany został na podstawie prawdziwych wydarzeń, jakie miały miejsce w latach 50. XX wieku w Nowej Zelandii. Trudne relacje w rodzinie, brak zrozumienia potrzeb, odmienne postrzeganie świata stały się przyczyną wielkiej tragedii. Oskarżone, dwie młode przyjaciółki odpokutowały swój czyn w więzieniu i już nigdy miały się nie spotkać… Publiczność przybyła na spektakl „Niebiańskie Istoty” do Pałacu Młodzieży, miała okazję przyjrzeć się życiu dziewcząt i zobaczyć jak rodzi się chęć popełnienia zbrodni…. Czy nie było innego rozwiązania?
[CZYTAJ DALEJ]