Czego Uczą Dzieci (9) Miłość

Miłość to takie krótkie słowo, a tak długa jest droga, którą trzeba przejść razem z dzieckiem, by nie dać tej miłość spowszednieć, by tę miłość wzajemnie odczuwać i dzielić się nią z innymi. Zapraszam do rozważań na temat miłości do naszych dzieci, które są moim ostatnim spotkaniem z Wami, przy okazji PROJEKTU CUD.

Jeśli chcemy być naprawdę blisko swoich dzieci, to musimy się od nich oddalić. Tak! Odsunąć na tyle, by zostawić im przestrzeń do samorealizacji i wyrażania siebie. Miłość to PRAWDA, więc pozwólmy sobie i naszym dzieciom być sobą. Nie udawajmy kogoś, kim nie jesteśmy i nie kształtujmy ich na swoje podobieństwo. Przez pryzmat prawdy zauważymy wszystko, co w nich dobre, mądre i piękne, dostrzeżemy też słabe strony. Kochajmy zatem nasze dzieci z całym pakietem zalet i wad. AKCEPTACJA to miłość. Wsłuchujmy się w nasze dzieci, nie lekceważmy tego, co chcą nam przekazać. Pamiętajmy, że środkami wyrazu są nie tylko słowa lecz również gesty i to, co niewypowiedziane. Milczenie czasem jest bardziej wymowne niż krzyk. EMPATIA to miłość. Pokazujmy naszym dzieciom, jak radzimy sobie z uczuciami i emocjami, zwłaszcza w trudnych sytuacjach. Poprzez adekwatną reakcję uczmy nasze dzieci, jak mogą je przeżywać chroniąc jednocześnie siebie. Nie pozwólmy, by nasze nieodpowiedzialne zachowanie zaburzyło im prawidłowe rozeznanie w skomplikowanym świecie uczuć i emocji. ODPOWIEDZIALNOŚĆ to miłość.

Bądźmy krytyczni wobec samych siebie. Nie stwarzajmy pozorów „wszechwiedzących guru”, bo to buduje niewidzialny mur, przez który ciężko jest się przebić delikatnej strukturze dziecięcego „ja” i pozbawia nas w ich oczach wiarygodności. UCZCIWOŚĆ to miłość. Bądźmy krytyczni również wobec dzieci, lecz krytykujmy tylko określone zachowanie, nie ich samych. Konsekwentnie decydujmy o zdrowych nawykach naszych dzieci, które będą miały bezpośredni wpływ na ich styl życia oraz kondycję psychofizyczną. Stanowczo wyznaczajmy granicę korzystania z dobrodziejstw technologicznych. Żyjemy, o zgrozo, w świecie komórek i tabletów, które pod kontrolą stanowią niewinną rozrywkę a bez niej są bardzo poważnym zagrożeniem dla małego człowieka. Są jak wir, który wciąga i z którego ciężko się wydostać. ASERTYWNOŚĆ to miłość.

Dbajmy o pozytywną atmosferę w domu, gdzie każdy czuje się swobodnie, bezpiecznie i komfortowo. Pozwólmy dzieciom brać udział w procesach decyzyjnych, zarówno tych, które dotyczą ich samych, jak i pozostałych spraw rodzinnych. Niech czują, że liczymy się z ich zdaniem i opinią. Niech wiedzą, że mają realny wpływ na „nasze życie”. ZAANGAŻOWANIE to miłość. Pielęgnujmy w sobie wewnętrzne dziecko, by móc lepiej zrozumieć własne. Poświęcajmy czas na spontaniczną zabawę, wygłupy, spacery, wycieczki w ciekawe poznawczo miejsca. Nasze dzieci się w stanie poświęcić każdą zabawkę z „metką” za chwilę spędzone z nami. ZROZUMIENIE to miłość. Pogłębiajmy wszystkie ważne i fundamentalne wartości, którymi chcemy, by nasze dzieci kierowały się w życiu i przyglądajmy się , jak mierzą się z nimi dzień w dzień. CIERPLIWOŚĆ to miłość.

Relacje z ludźmi, których spotykamy przez całe nasze życie mają różne scenariusze. Niektóre kończą się nim na dobre się rozkręcą, czasem są jak wiosenna burza – intensywne i krótkie, z niektórych sami rezygnujemy dla swojego dobra, innym razem rezygnują z nas. Zdarza również, że wygaszają powoli, niezauważalnie…

Miłość do naszych dzieci, jest jak bicie serca – istnieje, póki je słyszymy.

Iga Kamela
Nauczyciel Akademii Edukacji Przedszkolaka w Pałacu Młodzieży
oraz animator zajęć muzycznych w szczecińskich placówkach oświatowych

 


Dodaj komentarz