Elisabeth i jej ogród – 51 wieczór literacki

22 lutego odbył się 51. wieczór literacki w Pałacu Młodzieży. Tym razem gościliśmy Elżbietę Bruską – wieloletnią dziennikarkę i publicystka „Kuriera Szczecińskiego”, popularyzatorkę pisarstwa Elizabeth von Arnim i tłumaczkę jej trzech książek: „Elizabeth i jej ogród” i „Samotne lato” oraz „Wszystkie psy mojego życia”. Rozmowę poprowadziła Róża Czerniawska – Karcz.

Drugą bohaterką wieczoru była sama Elisabeth von Arnim, o której życiu z wielką pasją i w bardzo interesujący sposób opowiadała Pani Elżbieta Bruska. Elisabeth von Arnim urodziła się w Australii, dorastała w Londynie. W Berlinie zamieszkała z mężem, lecz w 1896 osiedliła się z rodziną Rzędzinach, niedaleko Szczecina. Bardzo kochała kwiaty. Z radością pielęgnowała swój ogród. To właśnie o nim i życiu na wsi napisała swą pierwszą książkę… Uczestnicy wieczoru mieli okazję usłyszeć wiele ciekawostek o życiu pisarki, jej miłości do kwiatów, książek i zwierząt, a także zobaczyć stare fotografie z kolekcji p. Elżbiety Bruskiej, która obecnie pracuje nad biografią Elisabeth von Arnim. Zanim jednak przyjdzie nam ją przeczytać, polecamy sięgnąć po książkę, od której Elisabeth von Arnim, zaczęła swoją przygodę z pisaniem. A potem po kolejne….

„Elisabeth i jej ogród” to autobiograficzna powieść, w której Elizabeth von Arnim dowcipnie i z autoironią opisuje swoje życie na pomorskiej wsi. Karty książki wypełnione są jej zachwytem nad przyrodą i nie tylko. Wielbicielka róż i tulipanów z wielką wrażliwością opisuje zmieniające się pory roku, zapach i barwy roślin wśród których spędza większość dnia.  Są tu opisy pierwszych niepowodzeń w roli ogrodniczki, trudnej współpracy z ogrodnikami, którzy nie chcieli spełniać jej /ich zdaniem/ szalonych wizji i refleksje na temat życia z dala od miasta. Hrabina nie przywykła do wydawania poleceń. Tłumaczenie służbie czego oczekuje ją nudzi, sama woli przekopać swoje grządki. Czasem zdarza jej się wymykać ukradkiem by wziąć szpadel w swoje dłonie /…/

/…/ Elizabeth pisząc swoją pierwszą powieść nie oszczędza swego męża. Hrabia Henning, zwany w książce GNIEWNYM, to typ twardego pruskiego oficera. Przekonany o swej nieomylności ma zdecydowanie inne poglądy od swej żony i inne oczekiwania. Nie trudno zgadnąć, że ich małżeństwo rozpadło się po jakimś czasie. Wtedy Elizabeth była już czytywaną w Europie i Ameryce pisarką. Zmuszona opuścić majątek, który zostaje sprzedany przez długi męża, osiedla się z dziećmi w Anglii. Zawsze będzie tęskniła za swym ogrodem… W Szwajcarii, gdzie buduje swój nowy dom i gdzie zostaje księżną Elisabeth Russel (po ślubie z Francisem Russelem) i w Prowansji gdzie zamieszkała po wielu latach… Aż do śmierci będzie wspominać szczęśliwe dni spędzone na rozmyślaniach, w otoczeniu bujnej przyrody. Umiera w 1941 roku w Stanach Zjednoczonych.

„Elizabeth i jej ogród” to nie tylko pamiętnik początkującej ogrodniczki z wyższych sfer. To także obraz tamtych czasów. Nie brak tu przemyśleń na temat losów służby, ciężko pracujących kobiet. Hrabina von Arnim była osobą wykształconą, inteligentną, błyskotliwą, odważną i niezwykle wrażliwą, co znalazło odzwierciedlenie na kartach jej książki. Pierwszy nakład powieści rozszedł się błyskawicznie. Krytycy chwalili jej oryginalny język, wnikliwe obserwacje przyrody i społeczności. Tak zaczęła się jej przygoda z pisaniem. Kolejne książki były również dobrze odbierane przez czytelników lecz na zawsze pozostała już „autorką Elisabeth i jej ogród”.

I choć w Rzędzinach nie zobaczymy już okazałego dworu rodziny von Arnim, a po ogrodzie hrabiny nie ma śladu, warto wybrać się w te okolice. Choćby po to by spojrzeć na budynek szkoły, której otwarcie uświetniła wraz z mężem, dotknąć kilkusetletnich drzew rosnących w obecnym parku, a na koniec dotrzeć do wsi Buk, gdzie w pobliżu kościoła stoi pomnik pisarki. W otoczeniu róż, które tak kochała… A potem pojechać do Dobrej i przysiąść na ławeczce obok kolejnego pomnika Elisabeth.

tekst i zdjęcia: MW
oprawa plastyczna: Anna Dankowska
w tekście wykorzystano fragmenty recenzji, która ukazała się na portalu SzczecinCzyta.pl

 

 


Dodaj komentarz