W Pracowni Plastycznej raz deszczowo, a raz gładko, miękko i ślisko …

Na zajęciach w Pracowni Plastycznej pod opieką artystyczną p. Magdaleny Kucharskiej, dzieci nigdy się nie nudzą. Pewnego dnia uczestnicy rozwijali swój zmysł dotyku. Dotykanie skarbów natury, które były gładkie, szorstkie, miękkie a inne śliskie, było początkiem ich plastycznej zabawy.

Dotyk stymuluje układ nerwowy. Jest priorytetem w integracji sensorycznej. A najwięcej receptorów czuciowych znajduje się na naszych dłoniach i stopach. 5-6 latki dotykały więc kasztanów, szyszek, kamieni, piasku, pomponików, styropianków, muszelek…. Sprawdzali tylko dotykiem (z zamkniętymi oczami) co jest gładkie, co szorstkie, co zimne, co miękkie.
Następnie z tych różnych materiałów dzieci tworzyły przestrzenne obrazy – przy użyciu masy solnej budowały, lepiły, konstruowały, łączyły… Jeszcze ostatnie dotknięcia pędzlem i powstały wyspy, planety, mandale, obrazy…

Innym razem, w grupie 4-5 latków powstały deszczowe prace. Dzieci z kółek origami wycinały parasole, które potem zdobiły różnymi wzorami i kolorami. Były parasole w kropki, w groszki, zygzaki, ślimaki, sey-floresy, ale trafiły się też parasolki w pieski i kotki 😉
Pod parasolami szła czasem i cała rodzina na deszczowy spacer. A deszcz padał kreskami, strugami, tworzył kałuże, a nawet błyskały błyskawice. Tak oto przedszkolaki przedstawiły jesienną aurę.

tekst i zdjęcia: Magdalena Kucharska

więcej zdjęć na fb – PAŁAC MŁODZIEŻY


Dodaj komentarz