Słowik i Róża, czyli 46 wieczór literacki w Pałacu Młodzieży

Już po…  46. wieczór z cyklu „W PAŁACU literacko” należy do historii. Szkoda. To było wyjątkowe spotkanie. Tym razem nie Róża Czerniawska-Karcz – organizatorka i realizatorka tego cyklu – prezentowała kolejnego autora, ale to mnie przypadł zaszczyt zaprezentowania Jej twórczości.
Dorobek literacki, poetycki Róży Czerniawskiej-Karcz jest bardzo pokaźny. Zamiarem moim było jednak przedstawić twórczość Róży – że użyję w tym miejscu metafory – w pełnym rozkwicie. Nawiązując do tytułu spotkania „poetki… nie tylko piszą”, ale również – a może przede wszystkim – czytają wiersze, skupiłyśmy się na inspiracjach, na wierszach, które miały wpływ na osobiste przeżywanie poezji. Przy naszym stoliczku zajęli więc symboliczne miejsce, wtuleni w atmosferę poezji, tacy Poeci  jak: Julian Tuwim, Staff, Emil Zegadłowicz, Władysław Broniewski,  Jerzy Harasymowicz, ks. Jan Twardowski, Janusz Kondratowicz, Paul Valery, ale też panie:  Joanna Kulmowa, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Wisława Szymborska czy Romana Turońska. Dopełnił dowcipem mój ulubiony i niezapomniany satyryk – Marian Załucki. Nie zabrakło też współczesnych, szczecińskich i nie tylko, poetów między innymi Janusz Krzymiński,( obecna na sali) Helena Pilarska, Rafał Podraza, Katarzyna  Chabowska czy  Zenon Lach. Ten barwny collage poetycki ukazał zasłuchanej publiczności Różę Czerniawską-Karcz w pełnym świetle i w półcieniach. Mogliśmy bowiem posłuchać jej wierszy na tle poezji, która ją do pisania natchnęła.

tekst: Danuta-Romana Słowik
zdjęcia: Monika Wilczyńska

 


Dodaj komentarz