Czas na Londyn – pozdrowienia od Błażeja!

W drodze z Ponta Delgada 13 marca na wodach Kanału Angielskiego „Dar Młodzieży”, zamknął w Rejsie Niepodległości wokółziemską pętlę. Możecie przeczytać na ten temat więcej. Dla zainteresowanych podaję link: KLIK

Po krótkim ale pełnym sztormów przelocie z Azorów przyszedł czas na Londyn. Do największego miasta królestwa, i jednocześnie największego miasta Unii Europejskiej przypłynęliśmy 17 marca – idealnie by celebrować Dzień Świętego Patryka. Ten niezwykły dzień nie jest jedynie świętem narodowym Irlandii, to jedno z najchętniej obchodzonych świąt na całym świecie. W trakcie obchodów święta organizowane są parady, imprezy i koncerty, a na cześć patrona Zielonej Wyspy ubrani na zielono ludzie wznoszą liczne toasty. Zabawa była przednia, szkoda tylko że tak krótka.

Przycumowaliśmy do nabrzeża Greenwich. Tu największym i bardzo fascynującym obowiązkiem było zwiedzanie XIX-wiecznego klipra herbacianego, który pobił wiele rekordów prędkości. SV Cutty Sark – bo o nim mowa – jest obecnie jedynym zachowanym kliperem herbacianym na świecie. Stoi w suchym doku jako statek-muzeum.

Londyn – miasto czerwonych autobusów i budek telefonicznych z każdej strony zachwyca swoim urokiem, łącząc ze sobą nowoczesność i historię. Miasto kojarzy się bardzo z pochmurnym niebem, deszczową aurą i wszech opadającą mgłą. My jednak mieliśmy dużo szczęścia i mogliśmy podziwiać liczne zabytki w nieśmiało wychodzących promieniach słońca. Widzieliśmy między innymi: Pałac Buckingham, wieżę z zegarem Big Ben (niestety obecnie w renowacji), twierdzę Tower of London, słynny zwodzony most Tower Bridge (mylony niekiedy z sąsiednim Mostem Londyńskim, London Bridge), Lodon Eye,…
Przed nami następny, ostatni już port Rejsu Niepodległości – Gdynia.

Serdeczne pozdrowienia z przepięknego Londynu dla Was wszystkich!
Życzcie nam pomyślnych wiatrów w drodze do domu.
Błażej