Dzień Kota
Kiedy ktoś zadaje mi pytanie czy wolę koty czy psy, to odpowiadam, że praktycznie od zawsze towarzyszyły mi koty. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie życia bez moich futrzanych przyjaciół. Nie wiem, jak to jest spędzić wieczór nie przytulając się do kota, który ogrzewa moje stopy. Nie wiem, jak to jest spędzić dzień bez potknięcia się chociaż raz, bo ktoś przebiegł mi pod nogami. Nie wiem, jak to jest spędzić poranek bez pyszczka, który zagląda do mojego talerza. Wiem jedno – bez moich trzech „promyczków” dom byłby pusty. Kot stał się elementem mojego życia, elementem krajobrazu, który oglądam na co dzień. Podziwianie zachowania i zależności nie tylko między kotem a człowiekiem, ale również między kotem a kotem jest niezwykle fascynujące. Często śmieszy mnie obserwacja tego, jak te zwierzęta potrafią być dumne, niezależne i kapryśne, a jednocześnie kochane i przyjazne.
Z okazji Światowego Dnia Kota życzę wszystkim mruczkom, by były ubóstwiane jeszcze bardziej, o ile to w ogóle jest możliwe:)
Maja Szczęsna
Gdybym miała być jakimś zwierzęciem, zdecydowanie wybrałabym kota. Zawsze, tak jak on, chodziłabym swoimi ścieżkami, wychodziła w nocy i wracała rano. W domu dostawałabym przepyszne jedzenie, którego nie musiałabym sama sobie przygotować. Życie jak z bajki! Jeszcze lepiej było być kotem w starożytności. W Egipcie stawiano by pomniki na moją cześć, robiono przeróżne obrządki i byłabym uważana za jednego z bogów. W starożytnym Rzymie cieszyłabym się uznaniem z uwagi na zdolności łowieckie i towarzyszyłabym armii w ich działaniach. U Słowian uważano by mnie za zwierzę, które daje znaki od bogów. W Azji też miałabym wysoki status. Myślę, że jeśli jest w obiegu teoria, że kot ma siedem żyć, to w starożytności na pewno wykorzystałabym ją w całości. I kto wie, może zostałabym w Egipcie boginią Bastet?
Dziś Światowy Dzień Kota, więc jeśli jesteście właścicielami tych interesujących zwierząt, to pomyślcie, z jak wyjątkową historycznie istotą macie do czynienia!
Klara Stasiowska
