<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>CUD &#8211; Pałac Młodzieży</title>
	<atom:link href="https://palac.szczecin.pl/category/pracownie-rytmiki/cud/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://palac.szczecin.pl</link>
	<description>Pomorskie Centrum Edukacji w Szczecinie</description>
	<lastBuildDate>Mon, 17 Jun 2024 10:42:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0</generator>

<image>
	<url>https://palac.szczecin.pl/wp-content/uploads/2025/11/PMPCE200_2.png</url>
	<title>CUD &#8211; Pałac Młodzieży</title>
	<link>https://palac.szczecin.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>C.U.D. III. Co Uszczęśliwia Dzieci? (8). Cudowne życie</title>
		<link>https://palac.szczecin.pl/2024/06/c-u-d-iii-co-uszczesliwia-dzieci-8-cudowne-zycie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Dział Organizacyjny- Monika]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 Jun 2024 10:40:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[CUD]]></category>
		<category><![CDATA[Pracownia Rozwoju Muzyczno-Ruchowego - aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://palac.szczecin.pl/?p=94183</guid>

					<description><![CDATA[&#8230; <a class="continue" href="https://palac.szczecin.pl/2024/06/c-u-d-iii-co-uszczesliwia-dzieci-8-cudowne-zycie/">[Czytaj dalej...]<span> C.U.D. III. Co Uszczęśliwia Dzieci? (8). Cudowne życie</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj. To nasze ostatnie spotkanie z CUD-em na białej kartce. Za nami trzy edycje projektu, prawie 30 artykułów o nas samych i naszych dzieciach. Zapraszam Cię na ostatni CUDowny spacer. Przespacerujmy się raz jeszcze szukając właściwej drogi do wychowania szczęśliwego, świadomego siebie i kochającego życie człowieka. Pochodźmy po spokojnej, radosnej i prostej ścieżce „prozy życia” z jego stałym rytmem, spokojnym tonem i rytuałami, tak przecież potrzebnymi w budowaniu relacji, więzi i bezpiecznej przystani w naszych rodzinach. Życia autentycznego, szczerego i uważnego, gdzie każdy ma wgląd w drugiego człowieka i akceptuje go, takim jakim jest. Ja, Ty i każdy dorosły, mający wpływ na „małą głowę”, musi być świadomy tegoż oddziaływania. Wiedząc, jaką moc mają nasze słowa, czyny, gesty i głos. To jak słuchamy innych ludzi, co im mówimy o sobie i o nich. Czy to jest szczere? Czy to poza? Czy strach może przed sobą i światem? Jak mamy nauczyć dzieci mówić, to co czują, wyrażać siebie w świecie, nie bać się własnych myśli i uczuć? Tylko od nas samych to zależy. Od naszej postawy, mądrej asertywności, umiejętności komunikacji z drugim człowiekiem na zasadzie „JA” a nie „TY”. Wiem, że na szlaku wychowawczym na szczyt naszych celów towarzyszy nam często smutek, niepewność, bezradność, strach i lęk. Skąd się bierze? Z naszym myśli, potoku nieprzerwanych historii, które sami kreujemy i zazwyczaj jesteśmy beznadziejnymi reżyserami, bo kręcimy dramy, horrory i dreszczowce bez happy endu. Dlaczego tak się dzieje? Bo nikt nas nie nauczył metod i technik radzenia sobie z tsunami przepływającymi przez głowę i rozkładania na części pierwsze naszych uczuć. Czy ktoś poznał w szkole w naszych czasach techniki uwalniania tego, co nas więzi i blokuje? Chyba nie, skoro mierzymy się z taką, a nie inną rzeczywistością. Gdybyśmy urealniali, nie walczyli z okolicznościami, na które nie mamy wpływu to opuściło by nas zmęczenie. Poczulibyśmy ulgę nie tracąc sił, czasu i energii na próby zmieniania losu, który jest taki, jaki jest. Ta wiedza to dar, który pozwala skupić się na tym, co naprawdę ważne, bliskie nam i mające sens &#8211; na nas samych, i tych których kochamy. Gdy to zrozumiemy stworzymy przyjazną przestrzeń do rozwoju nie tylko naszym dzieciom ale nam samym. Uwolnijmy się od wszystkiego, co nam nie sprzyja, co sprawia ból i zabiera radość życia. By wiedzieć, co to jest musimy być w ciągłym kontakcie z sobą samym, ze swoją „bazą”. Wielu z nas, żyjąc nie swoim życiem nigdy nie pozna swojego prawdziwego oprogramowania. Ale ufam, że Ty, tak jak ja, chcesz poznać siebie. Jesteśmy tu tylko raz i to przez chwilę, więc raczej warto. Wiele razy w moim projekcie cytowałam mądrych ludzi, specjalistów w dziedzinach pedagogiki, psychologii i filozofii ale jest jeden cytat, mój ulubiony, bo nad wszystkie prosty, krótki i bardzo prawdziwy:  „Dzieci nie robią tego co im mówimy, One robią to, co my robimy”. To słowa wybitnego duńskiego pedagoga i terapeuty rodzin Jespera Juula. Usiądźmy i zastanówmy się nad tym jednym zdaniem. Zamknijmy oczy i przenieśmy się do naszego dzieciństwa. Jak bardzo przypominamy  swoich rodziców, do których często do tej pory czujemy stłumiony żal, czasem nawet gniew? Jak często słyszymy od bliskich i przyjaciół „zachowujesz się na swoja matka, lub ojciec” jak na to reagujemy? Czy tego samego chcemy dla swoich dzieci? Pozwólmy odejść tym obrazom i uczuciom. One już nie są nam do niczego potrzebne. Nam potrzeba TU i TERAZ, by cudownie żyć. Od teraz&#x1f60a;</p>
<p><strong>Iga Kamela – Nauczyciel Pracowni Rozwoju Muzyczno-Ruchowego</strong></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>C.U.D. III. Co Uszczęśliwia Dzieci? (7) &#8211; Wspólne odkrywanie świata</title>
		<link>https://palac.szczecin.pl/2024/04/c-u-d-iii-co-uszczesliwia-dzieci-7-wspolne-odkrywanie-swiata/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Dział Organizacyjny- Monika]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Apr 2024 10:08:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[CUD]]></category>
		<category><![CDATA[Pracownia Rozwoju Muzyczno-Ruchowego - aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://palac.szczecin.pl/?p=89117</guid>

					<description><![CDATA[&#8230; <a class="continue" href="https://palac.szczecin.pl/2024/04/c-u-d-iii-co-uszczesliwia-dzieci-7-wspolne-odkrywanie-swiata/">[Czytaj dalej...]<span> C.U.D. III. Co Uszczęśliwia Dzieci? (7) &#8211; Wspólne odkrywanie świata</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Tworzenie sprzyjającego klimatu do odkrywania i poznawania świata, to postawa, która niewątpliwie uszczęśliwia nasze dzieci. Ciekawość poznawcza jest wpisana w naturę dziecka, więc wydawałoby się, że rozbudzanie jej nie powinno być dla nas trudnym zadaniem. Czyżby? My dorośli, często obrastamy w pancerze, przez które ciężko przebić się „wewnętrznemu dziecku”, które drzemie w każdym z nas. To<strong> „wewnętrzne dziecko”, gdy oddamy mu głos, pomoże towarzyszyć naszym dzieciom w odkrywaniu świata. To „ono” sprawia, że patrzymy na życie z perspektywy małego człowieka, identyfikujemy się z jego przeżyciami i mimochodem, dzięki powracającym wspomnieniom z dzieciństwa, stajemy się bardziej empatyczni, wrażliwsi, radośni, prawdziwsi i otwarci na potrzeby dzieci.</strong> Po co wracać do dzieciństwa, skoro jesteśmy „tu i teraz”? A jeśli nasze dzieciństwo wcale nie było takie fajne? Jeśli nie chcemy go przywoływać, bo budzi złe emocje, niepokój a czasem ból. Właśnie po to warto! By się z nim skonfrontować jako dorosły człowiek. Minęło sporo czasu, nabraliśmy dystansu, życiowej mądrości, mamy większą świadomość i dojrzałość emocjonalną, by wyjść na spotkanie sobie z dzieciństwa. Po co? By poczuć ulgę, by uwolnić się od niezagojonych ran, być może by wybaczyć sobie albo komuś? To trudna lecz skuteczna droga do zrozumienia<br />
i pokochania samego siebie.</p>
<p>Dlaczego poświęcam czas naszemu dzieciństwu, podczas gdy mowa jest o naszych dzieciach, dlaczego to takie ważne? W moim przekonaniu <strong>nie wychowamy dobrze, jeśli nie będziemy żyć w zgodzie z własnym sobą. Autentyczność jest kluczem do serc naszych dzieci.</strong> Marzymy, by wyrosły One na mądrych, świadomych, dobrych, odważnych, zdrowych fizycznie i emocjonalnie oraz pełnych wiary we własne siły, dorosłych ludzi. By miały własne zdanie, potrafiły się odnaleźć w trudnych sytuacjach, miały ugruntowane priorytety i trwały system wartości, dążyły za marzeniami, realizowały cele i plany, umiały zadbać o siebie<br />
i bliskich. By były spełnione i szczęśliwe. Szczęściu trzeba pomóc. Nic nie spadnie z nieba samo. Odkrywanie i poznawanie świata zacznijmy od siebie. Zapytajmy na ile jesteśmy<br />
w stanie wspierać w tym nasze dzieci. Na co starcza nam sił i czasu, by autentycznie i z pełnym zaangażowaniem być z nimi. Jeśli zaganiamy swoje dzieci do aktywności, sami siedząc przed ekranem laptopa, komórki lub telewizora, to prędzej czy później obok nas na kanapie „uwije sobie gniazdo” nasze dziecko. Jeśli zapisujemy je na szereg zajęć dodatkowych a sami nie mamy zainteresowań i pasji, to w naszym dziecku prędzej czy później naturalna chęć doświadczania i poznawania ulotni się. Wybór należy do nas, na co jesteśmy w danej chwili gotowi. Czy to będzie spacer, wycieczka rowerowa, pójście do teatru, kina, na wystawę, gra planszowa, rysownie lub czytanie. Nieważne, <strong>dla dziecka najistotniejsza jest nasza obecność, interakcja, rozmowa, wymiana myśli, dotyk, przytulenie. Dziecko czuje się wtedy zrozumiane, akceptowane, potrzebne i kochane.</strong> <strong>Dziecku nie trzeba gwiazdkowych hoteli z saunami, basenami i leżakami. Jemu trzeba nas, z naszą pasją, energią<br />
i prawdziwą chęcią bycia razem. Choćby to miał być park za rogiem, las czy jezioro w pobliżu. </strong>Wspólne odkrywanie świata pozwala nam poznawać siebie nawzajem, przeżywać przygody, zbierać doświadczenia i tworzyć wspomnienia. Tak w sposób naturalny i świadomy  zbudujemy z naszymi dziećmi bliskość, zaufanie i przyjaźń.</p>
<p><strong>Iga Kamela – Nauczyciel Pracowni Rozwoju Muzyczno-Ruchowego</strong></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>C.U.D. III Co Uszczęśliwia Dzieci? (6) &#8211; BRAK OCZEKIWAŃ</title>
		<link>https://palac.szczecin.pl/2024/03/c-u-d-iii-co-uszczesliwia-dzieci-6-brak-oczekiwan/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Dział Organizacyjny- Monika]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 Mar 2024 13:35:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[CUD]]></category>
		<category><![CDATA[Pracownia Rozwoju Muzyczno-Ruchowego - aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://palac.szczecin.pl/?p=87523</guid>

					<description><![CDATA[&#8230; <a class="continue" href="https://palac.szczecin.pl/2024/03/c-u-d-iii-co-uszczesliwia-dzieci-6-brak-oczekiwan/">[Czytaj dalej...]<span> C.U.D. III Co Uszczęśliwia Dzieci? (6) &#8211; BRAK OCZEKIWAŃ</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj. Czy jesteśmy świadomi czego i od kogo oczekujemy? Czy te oczekiwania, a konkretnie ich spełnienie, warunkują nasz dobrostan? Jak się nad tym zastanowimy, to odkryjemy, że oczekujemy cały czas. Na „salę oczekiwań” zapraszamy siebie, męża, partnera, dzieci, rodziców, krewnych, przyjaciół, znajomych, współpracowników a także nieznajomych. A czego my tak najczęściej od nich chcemy? Zazwyczaj nakarmienia swojego EGO, które ma nad nami władzę, jeśli wyłączymy świadomość. Dostajemy od niego tzw. Instrukcję Obsługi Rzeczywistości. My i tylko my wiemy najlepiej, co jest dobre dla naszych bliskich i co w jakiej sytuacji powinni zrobić. W trybie „ego” reżyserujemy im życie &#8211; planujemy, decydujemy, doradzamy, oceniamy, porównujemy, krytykujemy, wydajemy werdykty, manipulujemy, stawiamy warunki, dajemy lub odbieramy. Wydaje nam się, że oczekując od naszych dzieci, by realizowały naszą wizję życia ochronimy je przed jego złym wpływem i zapewnimy bezpieczeństwo. Jesteśmy dorośli, odpowiedzialni i potrafimy przewidywać, pragniemy więc oszczędzić naszym dzieciom rozczarowań. Taka postawa to niestety iluzja, ponieważ nie jesteśmy w stanie przewidzieć jutra, a co dopiero ogarnąć przyszłości.</p>
<p>Każdy z nas ma w sobie ukrytą potrzebę do układania i kontrolowania życia swoim dzieciom. Jakie to przynosi skutki? Zazwyczaj marne. Zderzamy się z rzeczywistością, której nie da się skonfigurować pod nasz program. Nasze dzieci stawiają opór, bo czują nasz oddech na plecach i jest im z tym ciężko i duszno. Pojawia się wtedy złość, gniew, frustracja, uwikłanie i wewnętrzne rozdarcie. Całą tą mieszankę wybuchową projektujemy na siebie na wzajem.<br />
Niezgoda na bycie tu i teraz to ciągła ucieczka, która zaciera prawdziwy pejzaż życia. Pędząc po omacku, by realizować wyimaginowane oczekiwania, toniemy w natarczywym strumieniu własnych myśli i potykamy się o niesprzyjające nam warunki. Na szczęście można inaczej, wystarczy przestać oczekiwać. Od kogokolwiek. Najlepiej zacząć od siebie.</p>
<p>Zdaję sobie sprawę, że uwolnić samego siebie od ciężaru oczekiwań jest najtrudniej. Mamy go w sobie od dawna, precyzyjnie uszyty na naszą miarę „plecak”, spakowany najczęściej przez naszych rodziców. A w nim swój obraz złożony z dziesiątek tysięcy pikseli – oczekiwań, który choć przedstawia nas samych, nie jest naszym dziełem. Czas wziąć sprawy w swoje ręce i tworzyć na własnych zasadach. Wyrwać z pleców ciężki „egosystem”, wziąć kilka głębokich oddechów i przełączyć się na AKCEPTACJĘ. To wymaga siły, wiary i odwagi, ale przecież stać nas na to. Bo warto! Uwalniając się od źle pojętej odpowiedzialności za wybory i decyzje naszych dzieci dajemy im przestrzeń do eksperymentowania, poszukiwania, przeżywania świata po swojemu. Wzmacniamy w nich zaufanie do samego siebie, wiarę w swoje możliwości, uskrzydlamy ich potencjał. Świat nie zawsze nam sprzyja, bywa okrutny, niesprawiedliwy, raniący, zły i brutalny. Gdy odpuścimy „monitoring” nasze dzieci będą miały szansę konfrontować się również z kryzysowymi sytuacjami, poczują budzące się w nich wówczas mechanizmy i w przyszłości będą potrafiły je nazwać, zrozumieć i poradzić sobie w trudnych momentach życia. Czy to nie wystarczający powód by nie być splątanym w sieć oczekiwań? Albo momenty, w których nasze dziecko przychodzi do nas i szczerze mówi o swoich uczuciach, marzeniach, problemach, obawach i lękach… A my wtedy mamy możliwość słuchać i poznawać nasze dziecko, by lepiej je rozumieć. Akceptacja siebie, innych i całej rzeczywistości to droga do wolności i wewnętrznego spokoju. Zgoda na przyjmowanie rzeczywistości taką, jaka ona jest to najlepszy dar, jaki możemy ofiarować sobie i innym. Nasze dzieci będą nam wdzięczne za danie im szansy na doświadczanie świata samodzielnie. Będą wzrastać bez napięcia, lęku, stresu i niepokoju bo poczują, że są kochani za to, że po prostu są.</p>
<p><strong>Iga Kamela – Nauczyciel Pracowni Rozwoju Muzyczno-Ruchowego</strong></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Co Uszczęśliwia Dzieci? (5) – ODPOWIEDZIALNOŚĆ</title>
		<link>https://palac.szczecin.pl/2024/02/co-uszczesliwia-dzieci-5-odpowiedzialnosc/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Dział Organizacyjny- Monika]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Feb 2024 11:36:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[CUD]]></category>
		<category><![CDATA[Pracownia Rozwoju Muzyczno-Ruchowego - aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://palac.szczecin.pl/?p=83607</guid>

					<description><![CDATA[&#8230; <a class="continue" href="https://palac.szczecin.pl/2024/02/co-uszczesliwia-dzieci-5-odpowiedzialnosc/">[Czytaj dalej...]<span> Co Uszczęśliwia Dzieci? (5) – ODPOWIEDZIALNOŚĆ</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Istotą dzieciństwa jest rozwój poprzez aktywizację sensoryczną, w której dominuje obserwacja i naśladowanie wyrażane w aktywności zabawowej. To czas, kiedy dziecko buduje swoją tożsamość i eksponuje nam siebie. To od naszej odpowiedzialności zależy jak dużo zauważymy, a ile nam umknie. Jak to wykorzystamy, by wspierać i pomagać w oswajaniu dziecka z życiem.</p>
<p><strong><em>NIKT NIE JEST IDEALNY<br />
</em></strong>Nie ma idealnej mamy i idealnego taty. Nie istnieje żadne matematyczne równanie na wychowanie. Nie napisano dotąd idealnego poradnika, który wyposaży nas w moc wychowawczą. Pamiętajmy o tym. To pomoże nam poczuć się bezpieczniej, oddali lęk<br />
i złagodzi niepewność. Nie bójmy się pytać, rozmawiać, konsultować, błądzić, mylić i wątpić.</p>
<p><strong><em>PATRZMY ZAWSZE W TYM SAMYM KIERUNKU<br />
</em></strong>Rozmawiajmy w gronie rodzinnym o wizji wychowawczej. Poszukajmy optymalnego, naszym zdaniem stylu wychowawczego. Pamiętajmy jak ważne są w odpowiedzialnym wychowaniu spójność oddziaływań, jednakowe zaangażowanie i uczestnictwo w życiu dziecka obojga rodziców.</p>
<p><strong><em>BĄDŹMY KONSEKWENTNI<br />
</em></strong>I tu każdy z nas może pobić się w pierś. Wiem doskonale, że bywa z tym różnie, a najczęściej ciężko. Pracujmy nad sobą w tym obszarze, szczególnie w przypadku zachowań agresywnych. Trwanie przy swoim stanowisku, brak wahania w natychmiastowej reakcji i nieustępliwość to niezmiernie ważne umiejętności. Nawet za cenę buntu, krzyku, ostrej opozycji i nierzadko przykrości ze strony dzieci, bądźmy nieugięci. Wyjaśnijmy przyczynę swojej postawy. Porozmawiajmy z nimi o konsekwencjach takiego zachowania. Uświadamiajmy, że ich może spotkać to samo&#8230;.agresja rodzi agresję.</p>
<p><strong><em>ZAUFAJMY<br />
</em></strong>Nie chuchajmy dzieciom na plecy. To przygarbia ich pewność siebie. Nie drżyjmy, gdy wyjdą do swojego pokoju i zamkną drzwi. Zostawmy im przestrzeń i miejsce na swobodna zabawę, wybór aktywności oraz samodzielną realizację. To w przyszłości zaowocuje wiarą w siebie, w swoje umiejętności i podejmowane decyzje.</p>
<p><strong><em>NIE WOLNO NAM MOWIĆ &#8222;NIE WOLNO!&#8221;<br />
</em></strong>Nie dopuśćmy, by dialog z naszymi dziećmi kończył się na krótkim &#8222;nie wolno!&#8221;. To dla nich żaden przekaz. Jeśli słyszą ten fatalny zwrot tysiąc razy dziennie to się na niego uodporniają. Dokończmy zdanie &#8211; powiedzmy dlaczego nie wolno. Poszukajmy razem odpowiedzi w książkach, bajkach, historiach &#8222;z życia wziętych&#8221;. Odwołajmy się do przeżyć naszych dzieci, ich doświadczeń.</p>
<p><strong><em>NIE SCHLEBIAJMY<br />
</em></strong>Jak ktoś nam mówi setki razy, że jesteśmy super wspaniali, piękni, atrakcyjni, zabawni, zdolni itp. to czy w to wierzymy? No właśnie! Dzieci mają tak samo. Jeśli wszystko, co zrobi jest dziełem sztuki, a to jak się zachowa to kindersztuba najwyższych lotów, to straci motywacje do rozwoju&#8230;. Skoro wszystko jest tak cudne, to po co się wysilać? Pochwalmy za konkret, nie za całokształt.</p>
<p><strong><em>NIE POPADAJMY W SCHEMATY I RUTYNĘ<br />
</em></strong>Dzień do dnia podobny. Plan na lodówce wypełniony po brzegi. Kot i pies dokładnie wiedzą, o której zaparkujemy samochód przed domem. Lodówka wie, kiedy czas na posiłek, a kanapa na odpoczynek. TV gada i mieni się bez przerwy barwnymi plamami. Nuda! Nic się nie dzieje. Taki scenariusz zabija kreatywność i rodzi rutynę. Nie dopuśćmy do tego, zaskakujmy siebie nawzajem pomysłami. Cieszmy się życiem! Pokazujmy naszym dzieciom jak istotne w życiu są pasje, hobby, zainteresowania. Spotykajmy się z przyjaciółmi i znajomymi. Wychodźmy razem do teatru, kina, na wystawy. Chodźmy na spacer po parku. Małe szczęścia w naszym zabieganym życiu mają magiczną moc. Ładują nam akumulatory i są jak SPA dla duszy.</p>
<p><strong><em>POZNAWAJMY SWOJE DZIECKO<br />
</em></strong>Pytajmy o uczucia, myśli, marzenia, plany. Obserwujmy je w zabawie, smutku, radości i nudzie. Wsłuchujmy się w to, co do nas i o nas mówią. Bądźmy świadomi ich mocnych i słabszych stron. Wzmacniajmy i chrońmy, gdy tego potrzebują. To rodzi między nami więź, buduje poczucie wspólnoty i tka łańcuch wspomnień pełen bliskości i miłości.</p>
<p><strong><em>&#8222;WASZE DZIECI NIE SĄ WASZĄ WŁASNOŚCIĄ:  SĄ SYNAMI I CÓRKAMI SAMEJ MOCY ŻYCIA. JESTEŚCIE ICH RODZICAMI, ALE NIE STWORZYCIELAMI&#8230;.<br />
WY JESTEŚCIE JAK ŁUK, Z KTÓREGO WASZE DZIECI,  JAK ŻYWE STRZAŁY, ZOSTAŁY WYRZUCONE NAPRZÓD.”<br />
</em></strong> /Gibran Kahlil/</p>
<p><strong>Iga Kamela – Nauczyciel Pracowni Rozwoju Muzyczno-Ruchowego</strong></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Co Uszczęśliwia Dzieci? (4) &#8211; LISTA MARZEŃ</title>
		<link>https://palac.szczecin.pl/2024/01/co-uszczesliwia-dzieci-4-lista-marzen/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Dział Organizacyjny- Monika]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Jan 2024 08:56:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[CUD]]></category>
		<category><![CDATA[Pracownia Rozwoju Muzyczno-Ruchowego - aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://palac.szczecin.pl/?p=82080</guid>

					<description><![CDATA[&#8230; <a class="continue" href="https://palac.szczecin.pl/2024/01/co-uszczesliwia-dzieci-4-lista-marzen/">[Czytaj dalej...]<span> Co Uszczęśliwia Dzieci? (4) &#8211; LISTA MARZEŃ</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Witajcie w Nowym Roku. Czy macie już zrobioną listę noworocznych postanowień? Pewnie tak, jak co roku. To już stało się naszą tradycją, że z nową datą w kalendarzu coś sobie albo komuś obiecujemy. A czy te postanowienia nie są kopią zeszłorocznych, czy nie robimy „kopiuj- wklej” by choć przez chwilę mieć poczucie, że chcemy zmiany? By się o tym przekonać wystarczy usiąść uczciwie z samym sobą, porozmawiać w skupieniu i obiektywnie spojrzeć na zeszłoroczną „listę marzeń”. Zorientować się po prostu, co się udało zrealizować, realnie zmienić, a z czego nie. Domyślam się, że sukcesu w tej materii nie będzie. Tak już z nami jest, że nasza motywacja do zmian w życiu jest równie silna jak ulotna. Zeszłoroczna porażka jednak nie zraża nas, wręcz przeciwnie, motywuje i bardzo chcemy być konsekwentni, wiarygodni i zdeterminowani, więc wkraczamy w nowy rok naładowani pozytywną energią, pełni wiary i nadziei w swoją sprawczość. Chcemy sami sobie i bliskim udowodnić, że nasze słowa nie pójdą na marne, że tym razem nam się uda. Poprzeczka jest zazwyczaj ustawiona bardzo wysoko. Chcemy przeorganizować grafik tygodniowy tak, mieć więcej czasu dla siebie i rodziny. Pracujemy nad podziałem domowych obowiązków w duchu współpracy, wspólnoty i wzajemnego szacunku, by zminimalizować poczucie permanentnego zmęczenia. Chcemy być lepszymi rodzicami, by nasze dzieci ufały nam i czuły się akceptowane i kochane. Wprowadzamy zasady zdrowego odżywiania &#8211; więcej witamin mniej cukru. Pragniemy odzyskać dawną formę &#8211; więcej ruchu mniej seriali. W pracy marzy nam się dobra atmosfera, uznanie, szacunek, awans i podwyżka, więc postanawiamy być jeszcze bardziej mili i jeszcze bardziej pracowici, by udowodnić, że jesteśmy godni. Bardzo chcemy mieć więcej czasu dla przyjaciół, wiele byśmy oddali za wspólny wieczór wypełniony szczerą rozmową, zrozumieniem i wsparciem od kogoś, komu ufamy. Gdy już skończymy spisywać w punktach nasze „eldorado” można przystąpić do działania.<br />
Ale jak? Od czego zacząć? Jest tego tak dużo! Większość tej „litanii” nie zrealizujemy od zaraz. To proces, długi i wymagający świadomej pracy nie tylko z formą czy materią ale pracy wewnętrznej. Przede wszystkim zacznijmy od siebie. Lista, którą tworzymy &#8211; jej sukces lub porażka &#8211; zazwyczaj opiera się na wpływie innych osób. Wierzymy, że jeśli dzieci, mąż, partner, rodzice, bliscy, przyjaciele, współpracownicy będą robić to, o co poprosimy to nam się uda i „ lista marzeń” stanie się naszym życiem. Niestety, tak się nie stanie. Nikogo bowiem do niczego nie zmusimy, nikt nie zrezygnuje ze swoich wygodnych przywilejów tylko dlatego, że my mamy misję do spełnienia. Dzieci same z siebie nie oddadzą nam telefonów, tabletów i nie wyrzekną się czasu przed telewizorem, przekąsek, słodyczy itp. Mąż albo żona z dnia na dzień wspaniałomyślnie nie zrezygnują ze swoich planów byśmy mogli cieszyć się wieczorem z przyjaciółmi. Forma nie wróci w przeciągu tygodnia a nawet miesiąca, a na konto nie wpłynie premia dla pracownika roku. Napięcie, stres oraz rodzaj nieznośnego przymusu dla wszystkich zaangażowanych wbrew swojej woli w nasz plan, a przede wszystkim brak jakichkolwiek postępów spowoduje, że poczujemy złość, rozgoryczenie, zawód i bezsilność. Brutalna rzeczywistość o fiasku naszych postanowień dotrze to do nas mniej więcej w okolicach marca i cały misterny plan zamieni się w ruinę. Oskarżenia polecą w każdym kierunku, wszyscy są niewdzięczni, nie potrafią wspierać, nie rozumieją nas, utrudniają, robią na złość itp. Gdy już lista marzeń stanie się listą iluzji może dotrze do nas, że zapomnieliśmy o najważniejszej zmianie w swoim życiu… O zmianie myślenia.</p>
<p>P. s. Jak pisałam, obudzimy się zimowego snu w okolicach marca, więc do końca roku mamy sporo czasu na prawdziwą zmianę!&#x1f60a;</p>
<p><strong>Iga Kamela – Nauczyciel Pracowni Rozwoju Muzyczno-Ruchowego</strong></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Co Uszczęśliwia Dzieci? (3) &#8211; PORZĄDKI</title>
		<link>https://palac.szczecin.pl/2023/12/co-uszczesliwia-dzieci-3-porzadki/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Dział Organizacyjny- Monika]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 Dec 2023 09:13:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[CUD]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://palac.szczecin.pl/?p=81625</guid>

					<description><![CDATA[&#8230; <a class="continue" href="https://palac.szczecin.pl/2023/12/co-uszczesliwia-dzieci-3-porzadki/">[Czytaj dalej...]<span> Co Uszczęśliwia Dzieci? (3) &#8211; PORZĄDKI</span></a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Koniec roku i zbliżające się Święta Bożego Narodzenia to okres, który zazwyczaj kojarzy nam się z przygotowaniem do RODZINNEGO ŚWIĘTOWANIA. Planowanie, zakupy, sprzątnie, gotowanie, pieczenie ciast i dekorowanie domu przy codziennych obowiązkach to czasami duże wyzwanie logistyczne i obciążenie psychiczne dla całej rodziny. Wydawać by się mogło, że magia świąt tchnie w nas energię do działania i w końcu uda się zasiąść do wigilijnego stołu jak z disneyowskiej produkcji. Wrzucamy więc do wirtualnego koszyka dekoracyjne „must have” lansowane w tym sezonie, które musi sprawić, że nasz dom będzie najpiękniejszy a „ochom”, i „achom” nie będzie końca. Widzimy oczami wyobraźni jak lśni, świeci i migocze kolorami świąt. Czytamy (w wyobraźni rzecz jasna) pełne zachwytu komentarze zacnego grona „ekranowych znajomych”, które sprawiają, że pękamy z dumy. Ta wizja idealnego domu, którego wielu nam pozazdrości działa jak podwójne espresso, wrzucamy więc piąty bieg i zaprzęgamy do pracy całą rodzinę. Każdy dostaje listę rzeczy do ogarnięcia, z której oczywiście będzie skrupulatnie rozliczony. Nieważne stają się teraz codzienne wspólne rytuały, tj. czytanie, rozmowy, gry planszowe, zajęcia dodatkowe czy też zwykłe nic nie robienie.  Każdą wolną chwilę poświęcamy pracy na rzecz świąt jak z obrazka. Wszystko idzie po naszej myśli, a kiedy nareszcie dom zaczyna przypominać scenografię filmowej produkcji… wszystko zaczyna się sypać. Mąż odmawia transportu kolejnych niezbędnych produktów, po które trzeba jechać na drugi koniec miasta, córka nawet nie chce słyszeć o kolejnym słodkim wypieku, a syn schował głowę w słuchawkach jak żółw w skorupie. Ale my naszych wyśnionych świąt nie oddamy bez walki! Tak więc wzbogacamy świąteczną atmosferę o gniew, żal, wypominanie, porównywanie, szantażowanie, straszenie, użalanie się nad sobą i płacz. Kiedy już kurz bitewny opadnie, my też budzimy się ze świątecznego uśpienia i włączamy świadomość. Zbieramy sztab kryzysowy i omawiamy zaistniały przypadek. Każdy domownik ma prawo głosu, opinii i oceny sytuacji. Dowiadujemy się wówczas, że nie chcieli uczestniczyć w „wyścigu szczurów w mikołajkowych czapkach”, że lubią stare ozdoby i dekoracje bo kojarzą im się dzieciństwem i duchem  minionych świąt. Usłyszymy, że chętnie nam pomogą, wesprą i  odciążą, jeśli prośba nie będzie rozkazem. Wreszcie dotrze do nas, że przedświąteczny amok tak nas zaślepił, że nie wzięliśmy pod uwagę najważniejszego &#8211; potrzeb naszych bliskich. Daliśmy się ponieść wyrafinowanym mechanizmom marketingu świątecznego bez konsultacji z rodziną. Uznaliśmy z góry, że wiemy, czego Oni chcą i czego potrzebują. To był błąd i początek kłopotów. Przyznajemy więc sami sobie i przed najbliższymi, co nami kierowało, jak doszło do kryzysowej sytuacji. Przepraszamy za ciąg nieprzyjemnych zdarzeń, ustalamy wspólny świąteczny front, dzielimy się obowiązkami i współpracujemy przy ogarnianiu przestrzeni, słuchamy siebie nawzajem i szanujemy wybory innych. Atmosfera z dnia na dzień staje się przyjemniejsza i lżejsza. W domu panuje nie tylko nieskazitelna czystość, ale przede wszystkim spokój, harmonia, zrozumienie i życzliwość. Jednym słowem MIŁOŚĆ… I to są dopiero prawdziwe świąteczne porządki!</p>
<p>Życzę nam wszystkim, byśmy odzyskali kontrolę nad własnym życiem, obudzili się z „zimowego snu”, odpuścili wszelkie oczekiwania związane z okolicznościami, obojętnie czy to będą te, czy inne święta czy po prostu zwykła codzienność. Byśmy świadomie oceniali rzeczywistość, dbali o swój dobrostan i brali pod uwagę potrzeby innych. Byśmy czuli dumę z tego co wewnątrz, a nie na zewnątrz nas. Nie tłumili emocji, otwarcie rozmawiali o uczuciach i potrafili przyznać się do błędu i wybaczać sobie i innym. To przyniesie nam ulgę i sprawi, że zniknie napięcie i lęk.<br />
A tam, gdzie ich nie ma, pojawia się spokój, odwaga i miłość. Dzieci uwielbiają odważnych rodziców. Takich SuperRodziców, którzy po upadku potrafią się podnieść, otrzepać z bólu, wyciągnąć wnioski z sytuacji i iść dalej. Lepszego prezentu niż pokazywanie i uczenie otwartej postawy i odważnego podejścia do życia nie mogą sobie wymarzyć&#x1f60a;.</p>
<p><strong>Iga Kamela – Nauczyciel Pracowni Rozwoju Muzyczno-Ruchowego</strong></p>
<p><strong>DROGI RODZICU!</strong></p>
<p>Jeśli masz pytania dotyczące tematu artykułu, lub potrzebujesz wsparcia w doborze literatury, to napisz na  i.kamela@palac.szczecin.pl</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
