Teatr nieco inaczej, czyli o barlineckich warsztatach

Tegoroczne wakacyjne warsztaty teatralne, odbyły się w Barlinku i zostały poświęcone dwóm zagadnieniom – impro i RPG. Celem impro (teatr improwizowany) jest rozwijanie wyobraźni, zabawa nastrojami, tendencjami, schematami i rozbrajanie tychże. Razem z członkami Pracowni Teatralnej bawiliśmy się różnymi grami i zabawami, które na celu miały nie tylko integrację grupy, ale przede wszystkim jej rozwój. Dzięki impro lepiej i pełniej można było zagłębić się w RPG czyli narracyjną grę wyobraźni, w której każdy z graczy wciela się w postać i przeżywa (wraz z drużyną) jakąś przygodę. Nad całością czuwa zawsze Mistrz Gry (w tę rolę wcielili się członkowie Teatru Opowieści Rolplej), który wcześniej przygotowuje pewien schemat fabuły, który gracze mają za zadanie zrealizować lub zupełnie od niego odejść, bowiem każda z postaci jest improwizowana i nie zna schematu. Nasi warsztatowicze w ten sposób zagłębili się w świat fantasy, w którym za zadanie mieli odnaleźć magiczną bestię – smoka – za którego wyznaczona była nagroda.
Grupa została podzielona na dwie niezależne grupy, które miały spotkać się w pewnym miejscu historii. Inna przygoda odbywała się w świecie rodem z horroru, w którym członkowie pewnej rodziny mieli za zadanie dowiedzieć się czegoś o tajemniczym domu, do którego zostali sprowadzeni. Kilka dni warsztatów obfitowało w mnóstwo śmiechu i zabawy, a sam Barlinecki Ośrodek Kultury przyjął nas z ogromną sympatią. Mamy nadzieję ponownie tam zawitać. [CZYTAJ DALEJ]

II etap rejsu -wieści z pokładu

Rejs „Szlakiem Miast Partnerskich Miasta Szczecina oraz z okazji uczczenia 100 rocznicy uzyskania przez Polskę niepodległości”.
Na pokładzie zjawiła się kolejne załogi Daru Szczecina i Urticy. Niestety zabrakło trzech. Jak zwykle zapoznanie z regulaminami zasadami bezpieczeństwa na jachtach, poznanie urządzeń, przydział do wacht. Pogoda na morzu sztormowa. Czekamy na poprawę pogody, szkoląc się w stawianiu żagli i cumowania. Wreszcie trochę siadło. Płyniemy do Kopenhagi. Pierwsze spotkanie z Neptunem przegraliśmy. Przy słabym wietrze dopłynęliśmy do Kopenhagi. Zwiedzanie starego miasta i przyglądanie się zmianie wart na dziedzińcu królewskim. Na jacht przybyła brakująca część załogi. Dalej płyniemy do Greny. Wiatr 3 – 4 B. szybka żegluga. W nocy docieramy do portu. Rano zwiedzamy akwarium, a potem plaża. Wieczorem kolacja z grilla. Jutro, wczesnym rankiem start do Alborga. [CZYTAJ DALEJ]

Artystyczny urodzaj

Mimo że trwają już wakacje, spieszymy do Państwa z wiadomością, że tegoroczni absolwenci Pracowni Teatralnej Marcela Mroczka stanęli na wysokości. Czworo aktorów Teatru Ruchu i Maski MASZKARON (nazywanych z przymrużeniem oka „Makaronami”) zaskarbiło sobie serca egzaminatorów uczelni artystycznych i weszło w poczet studentów szkół teatralnych i nie tylko. Mowa tutaj o wieloletnich uczniach, którzy swoją pracą na scenie i poza nią zapracowali sobie na dzisiejsze laury. Do tych szczęśliwców należą:

  1. Emil Musialski, który dostał się na pierwszy rok Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie (Wydział we Wrocławiu) i który od października będzie zgłębiał tajniki zawodu aktor-lalkarz. Emil jest w Pałacu od czterech lat i przez ten okres zdołał zagrać w wielu przedstawieniach, m.in. „Sejmie kobiet” (jego debiut), „Wyspie Piotrusia Pana” (gdzie zagrał Cień Piotrusia oraz Wodza Indian) i przede wszystkim „Orfei” (dwukrotnie nagradzany na festiwalach za główną rolę) oraz „Fantazji polskiej” (również główna rola). Cały ostatni rok poświęcił na przygotowywanie się do egzaminów do szkoły teatralnej oraz gościnnie zagrał w przedstawieniu „Niebiańskie istoty” Pomorskiej Trupy Pałacowej.
  2. Beata Taczalska, która podobnie jak Emil od wielu lat poświęca się aktorstwu w Pałacu – najpierw w Pracowni p. Iwony Faj, a następnie Marcela Mroczka. Możemy ją pamiętać z roli Eufemii, pensjonarki, z „Przekleństwa Pigmaliona”, lecz dopiero ostatnie role uwydatniły jej kunszt i wrażliwość sceniczną. Podobnie jak Emil grała w „Fantazji polskiej”, lecz w ostatnim roku to jej przypadła główna rola w przedstawieniu „Słowociało”. Często brała również udział w wyjazdowych warsztatach organizowanych przez Pałac jaki i inne instytucje kultury. Obecnie bierze udział w międzynarodowych spotkaniach poświęconych masce odbywających się we Francji. Beata została studentką kierunku World Performance w East 15 Acting School w Loughton (Wlk. Brytania), gdzie poświęci się antropologicznemu spojrzeniu na sztukę aktorstwa.
  3. Gabriela Sopińska, prywatnie przyjaciółka Beaty, również mierzyła wysoko. Razem z nią wybiera się na „wyspy”, by w Coventry University studiować Theatre and Professional Practice. Kierunek ten skupia się nie tylko na podstawach zawodowego aktorstwa, ale również na organizacji życia teatralnego (animacji kultury). Gabrysia zaczynała w w/w „Przekleństwie Pigmaliona” rolą pensjonarki Zofii, zaś później podobnie jak nasi bohaterowie zagrała w m.in. „Wyspie Piotrusia Pana”, „Cafe Comedie”, „Fantazji polskiej”, czy „Pałacowym Brudłeju”. Mamy nadzieję, że nabyte w Pałacu doświadczenie zaowocuje na tym wyjątkowym i ciekawym kierunku.
  4. Krzysztof Kowalak, podobnie jak poprzednicy, bardzo mocno angażował się w życie teatralne Pałacu. Lecz interesowało go ono nie tylko od strony aktorskiej, ale również plastycznej. Będąc jednocześnie podopiecznym Pracowni Ceramicznej p. Kornelii Tumanowicz, czuwał m.in. nad wykonywaniem masek niezbędnych do spektakli TRiM Maszkaron. W razie potrzeby wchodził również w zastępstwo za nieobecnych aktorów. W ten sposób zagrał Pana Snów w „Orfei” oraz Anioła w „Fantazji polskiej”. W Pracowni Marcela Mroczka zaczynał skromniej – od roli jednego z pionków w „Śmiertelnej wyliczance” na podst. „I nie było już nikogo” Agathy Christie. W ostatnim roku wraz z Beatą dzielił główną rolę w „Słowociele”. Krzysiek, choć namawiany na studiowanie Scenografii, ostatecznie wybrał i dostał się na Wydział Rzeźby i Intermediów Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Mamy jednak nadzieję, że kiedyś w swej artystycznej i rzeźbiarskiej pracy wróci kiedyś do teatru.

[CZYTAJ DALEJ]

Vendre i Black Blackboard w Połczynie-Zdroju

W dniach 22.06-29.06, my jako zespoły Vendre oraz Black Blackboard, z pracowni muzycznej Do De Ka pod opieką p. Mariusza Zygmunta oraz pod opieką p. Moniki Chmielewskiej, pojechaliśmy na warsztaty do Połczyna Zdroju.
Po przyjeździe do Uzdrowiska Borkowo z początku byliśmy sceptycznie nastawieni do warunków panujących tam, jednak z czasem przyzwyczailiśmy się do nich. Sala prób, w której na zmianę graliśmy, była przytulna, odpowiadająca naszym potrzebom. Podczas warsztatów zwiedziliśmy też Szczecinek, gdzie zrobiliśmy cudowne zdjęcia ogrodu oraz kościoła. Znaleźliśmy czas także na przeprowadzenie zespołowej sesji zdjęciowej nad zalewem. Krajobraz był cudowny i każdemu zaparł dech w piersiach. Oprócz tworzenia muzyki bardziej poznaliśmy siebie tworząc nie dwa, a jeden duży zgrany zespół poznając przy tym trochę historii Połczyna oraz całego Pomorza. [CZYTAJ DALEJ]

Pracownia Tańca Etnicznego w Barlinku!

Pierwszy wakacyjny tydzień dziewczęta z grupy ,,Mała Etna” i ,,Etna” Pracowni Tańca Etnicznego pod kierunkiem p. Justyny Kozłowskiej spędziły niezwykle twórczo goszcząc w Barlineckim Ośrodku Kultury. To wszystko w ramach ,,Warsztatów taneczno-teatralnych”, organizowanych przez Pałac Młodzieży.
Już pierwszego dnia okazało się, że możliwości do pracy i wspólnego odpoczynku będą tam wyjątkowe. Dziewczęta pod okiem swojej nauczycielki tańca spędzały czas w przepięknej sali widowiskowej z dużą sceną i widownią, gdzie pracowały nad nowymi choreografiami tańca hawajskiego hula i tańca orientalnego. Tancerki nauczyły się śpiewać nową, hawajską pieśń i poznały kroki tańca w stylu kahiko przy akompaniamencie hawajskiego instrumentu IPU.
Można powiedzieć, że Hawaje w Barlinku zagościły na dobre. Przekonali się o tym mieszkańcy, oglądając pokaz tańca w centrum miasta i nad jeziorem, a także Pani Dyrektor Pałacu Młodzieży, która odwiedziła całą grupę, przywożąc od Rady Rodziców niespodzianki(bloki, kredki) do pracy twórczej. Warsztatom towarzyszyło także UKULELE, na którym z ogromnym zaangażowaniem i pasją grała Lakszmi Dżaman z grupy ,,Etna”. Nie zabrakło również dźwięku fortepianu, który dzięki siostrom – Lakszmi i Aurelii ożył, tworząc piękny akompaniament do nowego tańca orientalnego z wachlarzowoalami. [CZYTAJ DALEJ]