Markato i udane, twórcze LATO

Czas lata jest czasem odpoczynku, ale nie dla zespołu Markato. Wszystko zaczęło się w czerwcu, gdy po wcześniejszych kwalifikacjach zespół dostał się do finału VI Pułtusk Festiwal im. Krzysztofa Klenczona. Wraz z instruktorem Panem Dariuszem Chmielewskim oraz niezastąpionymi muzykami – Maciejem Kiersznickim i Kacprem Kosińskim zespół ruszył w długą podróż do Pułtuska w jednym celu: wrócić z nagrodą, która pomoże im walczyć o kolejne cele i marzenia. Na miejscu dało się zauważyć ogromną różnicę między zespołami, które zakwalifikowały się do finału. 10 różnych aranżacji, 10 różnych sposobów interpretacji utworów skomponowanych przez Klenczona. I Markato – najmłodsze ze wszystkich uczestników – a zapadło w pamięci. Komu? Wszystkim. Ale Stowarzyszenie Autorów ZAiKS doceniło najbardziej – zespół otrzymał nagrodę specjalną w wysokości 5000 zł! Na tym letnie sukcesy się nie skończyły. Ale o tym za chwilę..

Najpierw odbyły się warsztaty w Cieszynie (25.06 -02.07). Pracownia wokalna jeździ tam dwa razy w roku, w czasie ferii zimowych oraz w wakacje. Warsztaty pomagają utrzymać ciągłość w całorocznych ćwiczeniach. W trakcie ich trwania organizowane są ciekawe zajęcia związane zarówno z muzyką, jak i bardziej rekreacyjne, np. rowerki wodne, czy spacery. Uczestnicy rozwijają swoje umiejętności, by na koniec zaprezentować je przed widownią podczas koncertu. Warsztaty dają też możliwość zintegrowania się, co ułatwiają wspólna pasja do muzyki, oraz przyjemna i twórcza atmosfera.

Po miesiącu przerwy (pod koniec lipca), Marcin, Ania, Zuzia, Monika, Natalia, Maria i Roksana wraz z Panem Dariuszem pojechali do Cieszyna Drawskiego, gdzie odbyły się warsztaty wokalne. Miały one przygotować zespół do ponad godzinnego koncertu na Święcie Drawy organizowanego przez miasto Złocieniec. Wszyscy przyznają, że to był bardzo intensywny czas. Wiele godzin spędzonych na wspólnych próbach, na rozmowach, co można jeszcze polepszyć i jakie pozytywne zmiany wprowadzić. To przyniosło zamierzony efekt – koncert w Złocieńcu, był bardzo udany i dla wokalistów, i dla publiczności, która nie szczędziła owacji na stojąco.

Tekst i zdjęcia: Monika Oniszczuk, Markato


Dodaj komentarz